Archive for Grudzień, 2009

Użyjcie mózgu, to nie boli!

Nie wiem czy to przez świątecznego lenia ludzie zapomnieli o tym że maja mózgi i że mogą ich używać czy po prostu zauważam to zastanawiając się jak miło by było wsadzić im w dupę tą wielką petardę którą właśnie huknęli za oknem prosto w ciemny otwór, żeby mniej takich bez mózgów było na świecie.

Apropo fajerwerków znacie jakiegoś Sylwestra (bo ja tylko tego kota z Sylwestra, który gonił biednego kanarka Tweety – skoro już wiem jak się go pisze…)? No bo żeby cały świat dostał kolejnego ataku kurwicy tylko dla jednego tyknięcia zegara to jednak spore przegięcie… przecież można by wtedy tak świętować każdą sekundę. Ludzie to tylko zegar, jakby Egipcjanie i potem po nich Grecy i Rzymianie inaczej definiowali czas nawet nie było by tej najmniej sensownej fety pod słońcem a właściwie nocą. Rozumiem wypić zdrowie Sylwestra jeśli jakiegoś znacie, ale tak to po chuj idziecie wystrzelić w powietrze tony fajerwerków tylko bardziej zachęcając mnie to rozłupania wam czaszki kamieniem?

Wracając do tematu (więcej…)

31 Grudzień 2009 at 12:42 1 komentarz

Zamknięcie roku i jakieś towarzyszące im szopki.

No i dzieje się, ludzie dostali kurwicy i latają jak poparzeni kupując więcej niż są w stanie unieść. To wszystko spowodowało większy niż oczekiwano 6% wzrost sprzedaży detalicznej i to już w listopadzie – a przecież ciągle mamy kryzys.

Co więcej zbliża się zamknięcie roku (akurat na nowy rok mam planowane wydania dwóch projektów) co znowu spowodowało obudzenie się Project Managerów z ręką w nocniku, którzy oczywiście uświadamiają nam że my “klepacze” się w zawartości tego nocnika tarzamy i powinniśmy popieprdzielać jak małe mróweczki. (note: ze względów historycznych w moim mniemaniu mrówka ma wydźwięk wysoce pejoratywny) Przekręcając cytat jakiegoś naćpanego ziomala – sam szatan schodzi na ziemię w postaci zbliżającej się sesji – co oznacza dla nas jeszcze więcej popierdalania – na dzień dzisiejszy naliczyłem jakieś 6 projektów do skończenia przez “święta”.

Jak możecie się domyślić przez ostanie dni byłem tak zdesperowany żeby nic nie robić, że aż powstał ten blog. Wy zapewne macie podobnie lub jesteście przymuszani do “przedświątecznego” sprzątania, gotowania i innych zbędnych czynności które są wykonywane tylko dlatego że na te ostatnie tygodnie roku cały świat dostaje wścieku dupy a ulice zalewają siwi brodacze w czerwonych płaszczykach nasyłani przez agencję reklamowe.

W ramach życzeń na świętowanie żniw marketów, agencji reklamowych i ogólnie podupadającej gospodarki, która zimą z pewnością by upadłą gdyby nie to pogańskie święto przykryte przez inne religie i otoczkę marketingową pewnego napoju gazowanego. Życzę wam wygodnych klawiatur, ogarniętych Project Managerów, żeby zmiany w projektach nie wymagały od was pisania tych samych funkcjonalności po siedem razy od nowa i smacznych pierogów (tak, przyznaje się uwielbiam pierogi).

24 Grudzień 2009 at 10:28 Dodaj komentarz

Kompilacja – jaka trudna to sprawa

No to oficjalnie czas zacząć cykl o niekompetentnych współpracownikach. Jako że ostatnimi czasy w ramach zajęć na uczelni trzeba przygotowywać masę projektów będzie na czym pokazywać przykłady skrajnego “lepiej żeby ten człowiek nie miał potomstwa”. Jako że ciąg moich złych decyzji życiowych jest rozbieżny do nieskończoności stało się tak że w tym semestrze wszystkie projekty tworzę z tym samym człowiekiem. Dla ustalenia uwagi nazwiemy go tak samo jak możemy go znaleźć na WoWie czy jak mówią na niego znajomi – Plagia. Do przewidzenia jest to że jest równie kompetentny jak blondynka więc możecie się spodziewać sporej ilości wpisów w tym temacie… (więcej…)

22 Grudzień 2009 at 22:59 2 uwag

Początek

Jako że blogowanie roznosi się jak opryszczka a ja mam milion ciekawszych i ważniejszych zajęć do skończenia, których oczywiście nie chce mi się robić bo jak każdy szanujący się informatyk jestem leniwy jak cholera postanowiłem dołączyć do wszystkich chorych psychicznie i unieszczęśliwić parę istnień ludzkich dając im możliwość śledzenia kolejnego bloga.

Chcąc zaszczepić w was kolejne jakże popularne ostatnio “emo”-ziarno rozpaczy postaram się (wiecie sami jak to jest jak się słyszy od informatyka “postaram się” – prawie jak usłyszeć od rycerza Jedi “twój problem nie istnieje”) umieszczać tutaj co bardziej dołujące kwiatki z kodów źródłowych znajomych z którymi robię różne nudne projekty czy inny badziew który doprowadzi do zgładzenia waszych ostatnich szarych komórek.

22 Grudzień 2009 at 17:24 Dodaj komentarz


Co wam się podobało …

Jedno kliknięcie upiększy Twoją skrzynkę - wypadało by podać jej adres ;) - powiadomieniami o nowych wybrykach ludzkiej wyobraźni ...


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.